Kasa biletowa: +48 566 424 379
CKK Jordanki: +48 516 277 831
biuro@jordanki.torun.pl
Najbliższe wydarzenie:

AKTUALNOŚCI

ZOBACZ WSZYSTKO
Aktualności

O Fortuno, niby Księżyc, nieustannie zmienna! - czyli Carmina Burana na toruńskich Jordankach

„Na palcach jednej ręki wyliczyć można okazje, przy których sala wypełniona była po brzegi tak jak dziś” - tymi słowami otwierał się koncert na zakończenie sezonu artystycznego 2017/2018 Toruńskiej Orkiestry Symfonicznej. Z tej okazji tak licznie zgromadzona w piątkowy wieczór na jordankowej Sali Koncertowej publiczność miała okazję usłyszeć kantatę sceniczna Carmina Burana Carla Orffa - jeden z najefektowniejczych przebojów muzycznych wszechczasów.
Na początek jednak – kilka podsumowań zeszłego sezonu. 71 koncertów tylko w tym roku, poza tym 367 audycji i 97000 słuchaczy (!) – tak w liczbach prezentuje się imponujący dorobek Toruńskiej Orkiestry Symfonicznej w momencie zakończenia 39 już sezonu artystycznego. „To był sezon bardzo urozmaicony.” - zapewniał w przemowie otwierającej występ dyrektor orkiestry Marek Czekała. Nie obyło się bez podziękowań dla Prezydenta Miasta Torunia Michała Zaleskiego oraz Marszałka Piotra Całbeckiego, bez których nie udałoby się zrealizować odnoszących sukcesy projektów takich jak m.in. Symfonika Familijna. Dyrektor zapowiedział również najnowszą płytę, na którą – jak gwarantował – warto czekać. Zaprosił również na przyszłotygodniowy koncert z orkiestrą z Getyngi, który już 23 czerwca na Jordankach. „Niespotykana rzecz, warto tam być. Ale warto być z nami zawsze”.
Wielkie liczby znajdują naoczne potwierdzenie w rozmachu piątkowego koncertu. Carmina Burana przeznaczona jest na ogromny aparat wykonawczy z rozbudowaną sekcją instrumentów perkusyjnych, dwoma fortepianami, chórem podzielonym wewnętrznie na 8 głosów i solistów (w tych rolach niesamowici: Karina Skrzeszewska, Hubert Stolarski oraz Taras Kuzmych). W sumie niemal 120 wykonawców przez 5 minut zdobywało scenę toruńskich Jordanek. Znalazły się wśród nich także 3 okazałe chóry - Chór Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu,
Chór Uniwersytetu Technologiczno-Przyrodniczego w Bydgoszczy oraz Chór Inovroclaviensis Cantans w składzie z grupą rozczulających, ale nie mniej profesjonalnych kilkulatków.
Carmina Burana - oparta na średniowiecznym zbiorze pieśni pochodzących z XII/XIII wieku - „jest trzecim (po IX Symfonii Beethovena oraz Mesjaszu Händla) najczęściej wykonywanym programem. Mało kto wie jednak, o czym on tak właściwie opowiada” - oznajmił ze śmiechem Mariusz Smolij – zastępca dyrektora ds. artystycznych Toruńskiej Orkiestry Symfonicznej, który odpowiadał również za dyrygenturę piątkowego koncertu. Przybliżył więc on toruńskiej publiczności pokrótce treść poszczególnych części (a wśród nich: piękno natury, która rozbudza tęsknotę za miłością, wysławianie przyjemności życia oraz miłosna gra erotyczna) i już mogła rozpocząć się muzyczna uczta.
Dyrygent miał rację charakteryzując Carla Orffa jako lubującego się w kontraście. Podniosłość, bogactwo formy i rozmach instrumentacji uwydatnione z całą gwałtownością już od pierwszych nut w najbardziej rozpoznawalnym motywie wszechczasów „O Fortuna” (który notabene mieliśmy przyjemność usłyszeć przy okazji tego koncertu trzykrotnie za sprawą klamry kompozycyjnej i bisu) trzymają w napięciu przez niemal półtorej godziny trwania koncertu. Kompozytor po mistrzowsku operuje bowiem zróżnicowaną dynamiką – za pomocą różnorodnej gamy środków czyni kantatę jak najbardziej atrakcyjną. Od tempa po nastrój – ton poszczególnych jej części zmienia się jak w kalejdoskopie, nie dając się spłycić, ani zwięźle podsumować. Każda kolejna eskalacja ekspresji jest bardziej efektowna. Sporo tu formalnego „krzyku”, ale nie brakuje również i „szeptu” ogranego z umiejętnościami świadczącymi o mistrzostwie. Nie o ilość decybeli tu bowiem chodzi, ale o rozstrzał pomiędzy nimi i emocjonalny impakt, które on wywołuje, a o którym świadczą kilkuminutowe owacje na stojąco.

Agata Burdajewicz

FOT. materiały organizatora - Toruńska Orkiestra Symfoniczna

35411951 1861550383903126 968793860035575808 n

35429351 1861553147236183 8742587363311484928 n

35463659 1861553937236104 4367729333393948672 n

35464678 1861552423902922 6050379528625192960 n

35465347 1861550653903099 5683737128551317504 n

35488016 1861552547236243 7519415531070291968 n

Data: 2018-06-18
57
Aktualności

„Marzenia się spełniają” w CKK Jordanki

W poniedziałek, wielu najmłodszych mieszkańców Torunia miało okazję wziąć udział w niezwykłym wydarzeniu! Na scenie Centrum Kulturalno Kongresowego Jordanki gościła orkiestra symfoniczna składająca się z Instrumentalistów Narodowego Forum Muzyki we Wrocławiu. W ramach koncertu Disney „Marzenia się spełniają” muzycznie poprowadził wieczór Radosław Labahua.

Swoimi wokalami, przez baśniowe historie, poprowadzili: Katarzyna Łaska (znana między innymi z Krainy lodu, gdzie użyczała głosu Elsie), Olga Szomańska (którą również można usłyszeć w Krainie lodu), Marcin Januszkiewicz, Artur Caturian oraz Mietek Szcześniak.

Podróż śladami spełnionych marzeń rozpoczęła się od przygody Małej syrenki podczas której publiczność mogła usłyszeć tak sentymentalne utwory jak „Naprawdę chcę” głosem Katarzyny Łaski, czy „Na morza dnie” w fenomenalnym wykonaniu Artura Caturiana. Następnie artyści opowiedzieli historię Alladyna, grając między innymi „Arabską noc”, czy „Wspaniały świat”. Podczas koncertu nie mogło zabraknąć tak klasycznych utworów jak „Miłość rośnie wokół nas” (Król lew), którą zaśpiewał tego wieczoru Mietek Szcześniak, tytułowej piosenki z Pięknej i bestii, którą wokalista zaśpiewał w duecie z niesamowitą Olgą Szomańską, czy „Droga mi nie straszna” (Herkules), którą zaprezentował Marcin Januszkiewicz. Chłopcy na sali szczególnie entuzjastycznie przywitali melodie z bajki Auta. Artyści przedstawili też piosenki z najnowszych animacji, jak Księżniczka i żaba z piosenką „Prawie udało się” i najbardziej współczesna Vaiana: skarb oceanu ze znanym utworem „Pół kroku stąd”. Najmłodsza część publiczności szczególnie ucieszyła się z piosenek z Krainy lodu – „Mam tę moc”, czy „Pierwszy raz jak sięga pamięć”. Prócz wykonywania piosenek artyści (w tym i dyrygent) opowiadali o historii baśni spod marki Disney, zwłaszcza o ich muzycznych aranżacjach. W tle za występującymi artystami można było zobaczyć najważniejsze momenty z przywołanych tego wieczora baśni, wyświetlanych na specjalnie przygotowanym ekranie.

Tak niesamowity koncert nie mógł skończyć się bez bisu – artyści zaśpiewali razem sztampowy hit „Hakuna Matata”, podczas którego zaprosili całą widownie do odrobiny ruchu. Toruńskiej publiczności nie trzeba było długo zachęcać – dzieci i dorośli natychmiast pochwycili rytm, a cała sala zadrżała od wspaniałej zabawy. Również wokaliści podczas swoich występów nie powstrzymywali się od śmiałego podrygiwania. Z pełnym przekonaniem można stwierdzić, że podczas swoich występów bawili się równie dobrze jak ci, którzy ich słuchali. Podczas owacji na stojąco artyści otrzymali od publiczności upominki, w ramach podziękowań za niesamowity wieczór.

Adrianna Tokarska

Fot. Alicja Krzyżelewska

IMG 1768

IMG 1779

IMG 1788

IMG 1804

IMG 1827

IMG 1827

IMG 1855

IMG 1902

IMG 1903

IMG 1928IMG 1940

IMG 1964

IMG 2030

IMG 2038

IMG 2043

IMG 2045

IMG 2074

IMG 2100

IMG 2141

IMG 2199

IMG 2212

IMG 2263

IMG 2290

 

Data: 2018-06-13
237
Aktualności

Przygrywka rozpoczęta!

„Jednego serca – tak mało mi trzeba!” - przekonywali toruńską publiczność słowami Adama Asnyka studenci warszawskiej Akademii Teatralnej w ramach jednego z dwóch spektakli muzycznych prezentowanych w środę na toruńskich Jordankach w ramach III Ogólnopolskiego Przeglądu Egzaminów i Dyplomów Wyższych Szkół Artystycznych „Przygrywka”.

W wyreżyserowanym przez Annę Srokę-Hryń porannym występie - „Jednego serca” - młodzi aktorzy zaprezentowali licznie zgromadzonej publice interpretację (autorstwa prof. Miłki Brzezińskiej) twórczości Czesława Niemena. Usłyszeliśmy nowe aranżacje zarówno przebojów takich jak „Sen o Warszawie”, jak i mniej znane kompozycji (m.in. „Ptaszek, czy „Pokój”). Artyści zjawiskowo zagospodarowali przestrzeń jordankowej Sali Kameralnej, pomimo minimalistycznej scenografii. Skromne fragmenty rusztowania służyły aktor(k)om niekiedy do kokieteryjnego podpierania się w tańcu, innym zaś razem do kreowania prowizorycznej sekcji rytmicznej – wsparcia dla akompaniującego na pianinie Dariusza Janusa. Równie zmyślnie wykorzystano niepozorne krzesła – przed finałowym, rozbrajającym wykonaniem utworu „Dziwny jest ten świat” formując za ich „tarczami” policyjny kordon w prostym, a jednak nadzwyczaj czytelnym geście przypominającym widowni o kontekście politycznym czasów Niemena. Równie nastrojowo zagrało oświetlenie – subtelnie budując doborem kolorów coraz to nowe światy, w które przenosiły nas różnobarwne głosy aktorów, niezależnie od tego czy była to „Płonąca stodoła”, czy wizja  polskiej jesieni. Ten rodzaj mentalnej podróży musiał przypaść do gustu widowni odwiedzającej w środę Jordanki. Żywiołowe oklaski, czy rytmiczne pstrykanie wraz z występującymi towarzyszyły niemal każdemu z wykonań.

Niemniej entuzjastycznie, z właściwym sobie urokiem reagowała, w znacznej części kilkuletnia, publiczność zgromadzona na drugim z występów zatytułowanym „Tu Tuwim. Piosenka dla dzieci”. W musicalowej formie studenci Wydziału Sztuki Lalkarskiej usnuli dla najmłodszych (i nie tylko), opowieści zaczerpnięte z twórczości tytułowego poety. Aktorzy pod opieką pedagogiczną Marii Żynel odmalowali nam „Cuda i dziwy” świata marzeń sennych, a w rytmie reggae zaśpiewali o „Grzesiu kłamczuchu i jego cioci” (solista w podwójnej roli obu bohaterów) oraz jego wędrówkach przez wieś z workiem piasku. Poduszki (o których potencjale jako jedynej formy scenografii widzowie mieli okazję wielokrotnie w trakcie spektaklu się przekonać), piach, gumowe kaczuszki i piankowe literki „Abecadła” latały w powietrzu nad sceną w żywiołowej choreografii. Różnorodność stylów - od ludowego zaśpiewu, poprzez scat a'la Urszula Dudziak aż po elementy jodłowania - nie pozwoliła choćby na chwilę marazmu w nieco ponad godzinnym występie.

O tym, który z zespołów Wyższych Szkół Artystycznych opuści Toruń z Nagrodą Marszałka Województwa Kujawsko-Pomorskiego Piotra Całbeckiego przekonamy się na piątkowej Gali Finałowej. Jeśli jednak poziom reszty spektakli odpowiada temu, co zaprezentowano w ramach „Przygrywki” na toruńskich Jordankach, nie zazdrościmy jurorom przeglądu trudnego wyboru.

Agata Burdajewicz

Data: 2018-04-26
262